pexels-man-1281642

W historii jazzu gitara odegrała znacznie większą rolę, niż może się to początkowo wydawać. Instrument ten bowiem przeszedł znaczącą ewolucję — od podporządkowania harmonii i sekcji rytmicznej, przez coraz większą rolę melodyczną, aż po status pełnoprawnego instrumentu solowego, pozwalającego wykonawcy w pełni wyrażać swą muzyczną myśl i rozwijać własny język artystyczny. Proces ten wyznaczały kolejne pokolenia wybitnych gitarzystów: od Eddiego Langa i bluesmana Lonniego Johnsona (pionierów gitary jazzowej), przez Charliego Byrda i jego inspirujące spotkanie z bossa novą, aż po współczesnych artystów, których reprezentują między innymi John Scofield, Mike Stern, czy John McLaughlin.

W tej historii szczególne miejsce zajmują jednak czterej gitarzyści, których działalność w istotny sposób wpłynęła na rozwój jazzowej gitary: Django Reinhardt (1910-1953), Charlie Christian (1916-1942), Wes Montgomery (1925-1968) i Pat Metheny (1954- ). Każdy z nich wypracował własne podejście do brzmienia, improwizacji i funkcji instrumentu, wyznaczając nowe kierunki jego rozwoju.

Tragedia, która stała się początkiem sukcesu

Kariera Django Reinhardta (właśc. Jean-Baptiste Reinhardt) to przykład niezwykłego paradoksu — tragiczne wydarzenie w jego życiu stało się impulsem do wypracowania nowego sposobu gry na gitarze. Ten francuski gitarzysta i kompozytor romskiego pochodzenia większość młodości spędził w romskich taborach w okolicach Paryża, gdzie rozpoczął naukę gry na banjo, gitarze i skrzypcach. W 1928 roku, w wyniku pożaru w wozie mieszkalnym, Reinhardt doznał poważnych obrażeń, także lewej dłoni. W następstwie wypadku dwa palce tej ręki zostały częściowo sparaliżowane, co znacząco ograniczyło jego możliwości techniczne. Zamiast rezygnować z instrumentu, Reinhardt rozpoczął rehabilitację, podczas której szukał sposobów, które pozwoliłyby mu ponownie grać. Podczas gry solowej wykorzystywał przede wszystkim palec wskazujący i środkowy lewej ręki, natomiast pozostałe, pomimo ograniczonej sprawności, służyły mu do grania akordów.

Ograniczenia wynikające z wypadku nie tylko nie zahamowały jego kariery, lecz przyczyniły się do ukształtowania jego stylu. Reinhardt przeszedł do historii jazzu jako jeden z najwybitniejszych gitarzystów XX wieku, a jego sposób gry stał się jednym z fundamentów stylistyki określanej dziś mianem gypsy jazzu. Jego technika, często nazywana „hot jazz guitar”, zyskała popularność również poza środowiskiem francuskich Romów, a charakterystyczne brzmienie osiągnięte także dzięki instrumentowi Selmer-Maccaferri, czyli ulubionej gitarze Reinhardta, oraz sposób prowadzenia improwizacji do dziś pozostają jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów tego nurtu.

Elektryczna rewolucja Charliego Christiana

Charlie Christian, amerykański gitarzysta urodzony w Teksasie, żył zaledwie 23 lata, a jego profesjonalna kariera na jazzowej scenie trwała raptem kilka lat. Mimo tak krótkiego czasu wywarł ogromny wpływ na rozwój gitary jazzowej. Był jednym z pierwszych gitarzystów, którzy pokazali, że gitara elektryczna może stać się pełnoprawnym instrumentem solowym.

W 1936 roku firma Gibson wprowadziła na rynek model ES-150 — elektroakustyczną gitarę elektryczną w stylu hiszpańskim, która szybko zyskała popularność. Dużą rolę odegrał w tym właśnie Christian, który sławę zyskał dzięki dołączeniu do sekstetu Benny’ego Goodmana. Potraktował on gitarę elektryczną nie tylko jako instrument wzmacniający brzmienie zespołu, lecz przede wszystkim jako narzędzie solowej gry. Prowadził długie, płynne frazy, budował napięcie i swobodnie improwizował.

Szczególne znaczenie miało wykorzystanie przez Christiana techniki legato. Dzięki niej pojedyncze dźwięki mogły płynnie łączyć się w dłuższe frazy, przypominające sposób prowadzenia melodii przez saksofon. Wzmocniona elektrycznie gitara zyskała dzięki temu nie tylko większą siłę brzmienia, pozwalającą jej przebić się przez pozostałe instrumenty zespołu, ale również zupełnie nową możliwości ekspresji. To właśnie połączenie elektrycznego brzmienia, długiej frazy i swobodnej improwizacji stało się jednym z fundamentów nowoczesnej gitary jazzowej. Styl Christiana szybko wyszedł poza swoją epokę, inspirując kolejne pokolenia gitarzystów — od Jimiego Hendrixa po Erica Claptona. W 1990 roku został on pośmiertnie wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame.

Kciuk i nowatorskie oktawy Wesa Montgomery’ego

To najprawdopodobniej jedna z najważniejszych postaci w historii jazzowej gitary. Wes Montgomery — twórca techniki gry oktawami oraz ciepłego i nastrojowego brzmienia, uzyskanego zamiast kostką kciukiem. W swoich improwizacjach prowadził słuchacza od pojedynczej linii melodycznej, przez oktawy, aż po pełne akordowe bloki. W grze stosował kunsztowne, bluesowe ozdobniki, ekspresyjne portamento i tremolo. Pokazał, że gitara nie musi wybierać między śpiewnością melodii a siłą harmonii — może mieć jedno i drugie jednocześnie.

Pierwszy album Montgomery’ego, The Wes Montgomery Trio wydany w 1959, ustalił jego pozycję na rynku jazzowym, zaś siedem lat później, w 1966 za płytę Goin’ Out of My Head otrzymał nagrodę Grammy.

W nagrania Wesa Montgomery’ego wsłuchiwał się między innymi nastoletni Pat Metheny, który wiele lat później, w 2001 roku wywiadzie dla Just Jazz Guitar wyznał: – Wes pozostaje moim największym bohaterem. Najbardziej inspiruje mnie to, że potrafił grać prosto, a jednocześnie sprawić, by brzmiało to tak pięknie i głęboko. (…) był muzykiem, którego zawsze można było śledzić — miał niezwykłą zdolność przedstawiania bardzo złożonych idei w sposób jasny, a przy tym pełen ducha i duszy.

Pat Metheny – poszerzając granice gitary jazzowej

Jazzowi puryści mogliby powiedzieć: „To nie jest prawdziwy jazz”. Dla Pata Metheny’ego byłoby to jednak całkowite nieporozumienie. Jazz jest dla niego przede wszystkim muzyką odkrywania — nowych brzmień, nowych kierunków i samego siebie. Choć jego muzyka wymyka się prostym klasyfikacjom, jej fundamenty pozostają mocno zakorzenione w śpiewnej melodii, swingu i bluesie. Metheny poszedł jednak o krok dalej, otwierając gitarę jazzową na rock, fusion, country, folk, muzykę świata, ambient i elektronikę.

Jego podejście nie ogranicza się przy tym do łączenia różnych gatunków. Metheny poszerzył także samą paletę brzmieniową gitary, wykorzystując efekty, nowe technologie i nietypowe rozwiązania sonorystyczne. Gitara przestała być dla niego jedynie instrumentem prowadzącym solową narrację — zaczęła tworzyć całe warstwy dźwiękowe, budować przestrzeń, rytm i fakturę. W ten sposób Metheny pokazał, że możliwości gitary jazzowej nie kończą się na tym, co znamy z tradycji.

Jego znaczenie dla historii instrumentu potwierdza również miejsce w Galerii Sław magazynu „DownBeat”, do której został wprowadzony w 2013 roku, dołączając do grona takich gitarzystów jak Wes Montgomery, Charlie Christian i Django Reinhardt.

W toku swojej historii gitara przeszła drogę od instrumentu wspierającego harmonię do jednego z najbardziej wszechstronnych instrumentów muzycznych. To instrument szczególny, którego możliwości pozwalają łączyć funkcję melodyczną, harmoniczną i rytmiczną, a także tworzyć kontrapunkt i — dzięki współczesnym technologiom — rozbudowane elektroniczne warstwy brzmieniowe. Granice jej możliwości wyznacza jedynie wyobraźnia wykonawcy.

Agnieszka Lakner